Monthly Archives: Lipiec 2016

Tydzień czwarty – wszystko powoli

By | Lipiec 31, 2016

Jestem powolna we wszystkich czynnościach, męczę się paroma zrobionymi krokami, po każdej czynności w kuchni i w domu odpoczywam i to mnie dołuje i denerwuje, nie mogę siebie jeszcze takiej zaakceptować. Porównuję do siebie sprzed udaru – żywego srebra, jeszcze się ze sobą nie zaprzyjaźniłam. Jest we mnie dużo walki wewnętrznej, biję się z myślami,… Read More »

Tydzień trzeci – muszę spacerować

By | Lipiec 24, 2016

Trzeba chodzić aby rozruszać niedowład na nodze: pospaceruję ciągnąc tą swoją nogę i pokręcę się pod drzewami (bo cień), posiedzę na ławce na tarasie i poczytam coś trochę , ale to nie to co w szpitalu, nie bardzo mogę skupić się na czytaniu. Chcę być aktywna, coś robić, najlepiej domowe czynności : nastawię pranie, ale… Read More »

Tydzień drugi – zaczyna się okres kompensacji

By | Lipiec 17, 2016

Powrót do domu po 10 dniach w szpitalu (czyli w drugim tygodniu po Udarze). Wiem, że na na 9 dniu skończył się okres ostry udaru (trwa od 3-9 dnia udaru) więc mogłam wyjść ze szpitala. Teraz od 10 dnia do 6-tego tygodnia trwa okres kompensacji. Powrót do domu, to wcale nie było to takie łatwe. W… Read More »

Dzień 10 – będzie wypis

By | Lipiec 12, 2016

Szykują mi wypis, bardzo boli mnie głowa ( to emocje), podają mi silniejszą tabletkę przeciwbólową, ciśnienie też podwyższone, ale przez cały pobyt nie podawano mi leków na nadciśnienie, mam je brać o wyjściu do domu – tak trzeba. Mam receptę na zlecone leki. Przychodzi jeszcze do mnie pani psycholog, sprawdza moją sprawność intelektualną, mowę (jest… Read More »

Dzień 9 – holter

By | Lipiec 10, 2016

Jestem po zdjęciu holtera – wszystkie wyniki mam zrobione. Bardzo chcę iść do domu, głowa boli nadal z różnym nasileniem, ale coraz częściej ból odpuszcza i znów pojawia się, a to już dużo. Kończę książkę, czekam na ustalenie dla mnie leków i wypis, może jutro.

Dzień 8 – samopoczucie bez zmian

By | Lipiec 9, 2016

Samopoczucie bez większych zmian, tylko jestem bardzie świadoma tego, co się ze mną dzieje. Już rozumiem, powoli akceptuję mój stan i więcej pytam lekarzy i pielęgniarki o wszystko, czytam w internecie, rozmawiamy z moją współtowarzyszką, staram się spacerować aby rozchodzić swoje niedowłady. Trochę mniej kręci mi się w głowie. Czytam zawzięcie, bo coraz lepiej widzę.… Read More »

Dzień 7 – zaczynam chodzić

By | Lipiec 8, 2016

Zaczynam trochę więcej chodzić, na razie w towarzystwie i pod rękę, jest lekki niedowład lewostronny (w ręce nie czuję bólu po wenflonie), lewą nogę ciągnę jakby była zdrętwiała. Staram się czytać coraz więcej, mimo że bardzo mnie to męczy, lewe oko nie jest do końca sprawne, ale kilkakrotnie w ciągu dnia czytam, chociaż kilka stron,… Read More »

Dzień 6 – EEG, badanie krwi i moczu

By | Lipiec 7, 2016

Jeszcze zrobiono mi EEG i kontrolne wyniki krwi i moczu. Nadal mam bardzo wahające się ciśnienie, tak podobno bywa po udarze – będę miała holter, aby sprawdzić co się dzieje. Włączono i też lek na cholesterol – i to mnie dziwi, bo miałam zawsze w normie- to efekt udaru i należy brać leki, które też… Read More »

Dzień 5 – diagnoza

By | Lipiec 6, 2016

Wieczorem słyszę diagnozę – UDAR NIEDOKRWIENNY MÓZGU (wykazany w rezonansie), całą noc płakałam, nie jestem w stanie zaakceptować, że to mi się przytrafiło. Nie znałam wcześniej objawów, nie skojarzyłam objawów, nawet jak lekarze i pielęgniarki coś tam mówili, „że na chwilę się chyba coś przytkało”. Tyle kosztuje niewiedza – szok, zdenerwowanie (trzeba było podawać mi… Read More »