Author Archives: Ula

Widzę, ale…

By | Sierpień 30, 2018

Już od ponad tygodnia pracuję, ale z moim wzrokiem nie jest do końca dobrze, chociaż oczywiście cieszę się, że widzę. Oczywiście w porównaniu do czarnej plamy na połowę oka, obecne teraz w bardzo różnej ilości „małe czarne muszki”, to już sukces. Czekam cały czas na to, aby było lepiej, chociaż zdaję sobie sprawę, że może… Read More »

Odzyskiwanie widzenia

By | Sierpień 19, 2018

Po 4 tygodniach leczenia i odpoczynku, po laserowaniu siatkówki, jest na tyle lepiej, że zakończyłam zwolnienie lekarskie i mogę wracać do obowiązków. Nadal jeszcze biorę krople, a widzenie nie jest do końca idealne, ale jest oczywiście znacznie lepiej. Po piątkowej kontroli najważniejsza jest informacja, że zrobiła się już blizna po barażu przedartej siatkówki. Nadal jest… Read More »

Przedarciowe odwarstwienie siatkówki

By | Sierpień 12, 2018

Ostatnio pisałam miesiąc temu, że pogarsza mi się wzrok i to był początek tego, co się stało. Widziałam coraz gorzej na lewe oko, były coraz większe czarne „mroczki”, aż prawie przestałam widzieć. Byłą to sobota, wylądowałam na dyżurze w szpitalu i po wykonaniu badania USG oka, lekarz natychmiast wykonał u mnie laserowanie siatkówki. Diagnoza –… Read More »

Odpoczynek

By | Lipiec 23, 2018

Mam zamiar przez ten tydzień odpoczywać głównie od pracy, bo niestety od leków i lekarzy się nie da. Mam problemy z widzeniem w lewym oku, co okulista już na szczęście zdiagnozował i już przyjmuję krople: 2 rodzaje 3 razy dziennie. Podobno nie ma to związku z problemami neurologicznymi, mimo że ból nad lewym okiem też… Read More »

Codzienne zmagania

By | Lipiec 18, 2018

Cały tydzień zmagałam się z przeciwnościami, które mogę podzielić na: zewnętrzne, czyli takie, które spadły na mnie z mojego otoczenia oraz wewnętrzne, które zafundował mi mój organizm. Nadmiar pracy, nadmiar nowych zadań, bardzo ciężkich do opanowania w niezwykle krótkim czasie, presja czasu i stres związany z odpowiedzialnością za prawidłowe wykonanie zadań ze względu na ich… Read More »

Pierwszy tydzień lipca za nami

By | Lipiec 6, 2018

Za mną cały tydzień pracy i po pracy rehabilitacji usprawniającej na lewe udo. Taki wyczerpujący tydzień, bez urlopu i z rehabilitacją czeka mnie również w przyszłym tygodniu. Myślę, że warto spróbować, bo jest nadzieja poprawy. Bardzo dokucza mi ból i niepełnosprawność tej lewej strony uda, bo ból promieniuje aż do kolana i do stopy i… Read More »

Minęło 2 lata

By | Czerwiec 29, 2018

Ponad trzy tygodnie przerwy w pisaniu, nawet nie wiem, kiedy to minęło. Była bardzo intensywna praca, trochę bez urlopu, a jak już zdarzył się urlop 2-dniowy, to troszkę zwiedzaliśmy okolicę. Po każdym takim wyjeździe potrzebuję coraz więcej czasu na odpoczynek, aby jakoś wrócić znów na kilka dni do pracy. Od połowy miesiąca miałam rehabilitację na… Read More »

Praca, praca

By | Czerwiec 8, 2018

Tak minął okres wytężonej pracy, bez dodatkowego urlopu, który będę mogła wziąć w innym terminie. Nie było łatwo, bo był to także drugi tydzień rehabilitacji, po pracy. Wcale nie jest mi łatwo, chociaż po tak wytężonej pracy, po stresie, taka godzina rehabilitacji to dobra sprawa. Jedynie do domu wracałam bardziej zmęczona. Właściwie w ciągu tygodnia… Read More »

Asertywność

By | Maj 27, 2018

Ciężko, ale asertywnie minął mi kolejny cały tydzień w pracy. Nie miałam żadnego dnia urlopu, co dodatkowo mnie bardziej zmęczyło. Oczywiście dopadł mnie coroczny okres alergii nie wiadomo na co, starałam się nie wychodzić w ogóle do ogrodu i od razu łykałam Clemastin na noc (jeszcze został mi z ubiegłego roku) oraz smarowałam nogi z… Read More »

Pozytywny okres

By | Maj 19, 2018

Tak długo nic nie pisałam, bo byłam bardzo „zarobiona”, ale w tym pozytywnym znaczeniu. Pakowanie się na 3-dniową wyprawę na czwartek, piąte i niedzielę w ubiegłym tygodniu oraz naprawdę owocna i udana wycieczka, z której jesteśmy obydwoje z mężem bardzo zadowoleni. My już tradycyjnie mamy pogodę ducha i pogodę od meteorologów na takich wyjazdach. Pokonałam… Read More »